Masz wrażenie, że przechowywanie ubrań sezonowych w małym mieszkaniu zamienia się u Ciebie w niekończącą się walkę z brakiem miejsca? Kilka prostych zmian sprawi, że kurtki, swetry i letnie sukienki przestaną zajmować cały pokój. Zobacz, jak sprytnie ukryć to, czego akurat nie nosisz, a jednocześnie zachować porządek.
Jak przygotować miejsce na sezonowe ubrania?
Bez selekcji żadna organizacja się nie uda. Najpierw przejrzyj rzeczy i szczerze oceń, w czym naprawdę chodzisz, a co tylko zajmuje przestrzeń. Ubrania zniszczone wyrzuć, a te w dobrym stanie, których już nie nosisz, oddaj dalej. Dzięki temu szybko zyskasz pierwsze wolne półki.
Ubrania sezonowe zawsze odkładaj czyste i suche, najlepiej wyprasowane. Łatwiej je potem ułożyć w zgrabne stosy, a po wyjęciu z pojemnika nie będą wyglądały na zmęczone. Jeśli nie masz dużej szafy, wykorzystaj każdy skrawek, ale z głową. Dobrym pomysłem są pojemniki o podobnych wymiarach, które można wygodnie ustawić jedne na drugich.
Przy porządkach warto działać według prostego planu, który porządkuje myślenie i ubrania:
- podziel rzeczy na aktualny sezon, poprzedni sezon i ubrania „do oddania”,
- zrób osobny stos na odzież wymagającą prania lub drobnych napraw,
- na końcu zdecyduj, które ubrania trafiają „pod ręką”, a które wysoko lub pod łóżko.
Jak wykorzystać łóżko i wysokie meble?
Przestrzeń pod łóżkiem to złoto, zwłaszcza przy przechowywaniu ubrań sezonowych w małym mieszkaniu. Płaskie pudełka lub pojemniki na kółkach mieszczą sporo rzeczy, a po wsunięciu niemal ich nie widać. To dobre miejsce na rzadziej używane elementy garderoby, które nie muszą być pod ręką każdego dnia.
W takich pojemnikach możesz trzymać między innymi:
- grube swetry i bluzy,
- kurtki i płaszcze zapakowane w pokrowce złożone na płasko,
- buty sezonowe w osobnych woreczkach lub pudełkach.
Wysokie szafy, pawlacze i regały sięgające sufitu pozwalają podzielić ubrania według częstotliwości używania. Na górnych półkach ułóż rzeczy z innego sezonu, a na dole to, po co sięgasz co kilka dni. Górne strefy możesz uzupełnić lekkimi, opisanymi pudłami z tkaniny lub kartonu, które łatwo zdjąć z pomocą niewielkiego stołka.
Wnęki, korytarz i przestrzeń „pomiędzy”
Niewymiarowa wnęka w ścianie czy miejsce pod schodami często wydaje się problemem, a w praktyce może stać się mini garderobą. Kilka prostych półek przykręconych bezpośrednio do ściany i drążek na wieszaki zamienią dziwny zakamarek w wygodne miejsce na ubrania. Taka otwarta zabudowa wymaga tylko jednego warunku – ubrania muszą być czyste i estetycznie ułożone.
Jeśli wnęka jest głębsza, pomyśl o zabudowie z frontami przesuwnymi lub harmonijkowymi. W środku możesz połączyć różne formy przechowywania:
- krótkie drążki na koszule i marynarki,
- półki na swetry i T-shirty,
- wysuwane szuflady na bieliznę i dodatki.
Korytarz wejściowy także ma duży potencjał. Wąska szafa z lustrem, płytki regał czy wysoki wieszak z kilkoma półkami nad nim pozwalają zdjąć z salonu część okryć wierzchnich i butów. Otwarte rozwiązania możesz częściowo zasłonić lekkim parawanem lub zasłoną, dzięki czemu ubrania nie będą pierwszą rzeczą, jaką widzą goście po wejściu.
Pudełka, organizery i akcesoria do szafy
Pudełka i organizery działają jak szuflady, które możesz włożyć do szafy, pod łóżko albo na regał. Zestaw kilku takich samych pojemników wprowadza porządek wizualny, a etykiety przyspieszają codzienne szukanie. W jednym pudełku trzymaj np. zimowe dodatki, w innym stroje kąpielowe i letnie akcesoria, w kolejnym ubrania sportowe.
W szufladach użyj organizerów z przegródkami. Skarpetki, bielizna, cienkie koszulki czy krawaty przestają się mieszać, a Ty widzisz dokładnie, co masz. Na drążkach sprawdzą się wieszaki wielopoziomowe, które pozwalają powiesić kilka par spodni lub spódnic na jednej sztuce. Długie płaszcze i garnitury warto schować w materiałowych pokrowcach, które chronią przed kurzem, szczególnie gdy wiszą na otwartym stojaku w sypialni.
Czy warto podpisywać każde pudełko i kosz? Dla wielu osób to drobiazg, który zmienia wszystko. Krótka etykieta z opisem zawartości sprawia, że nie musisz za każdym razem otwierać wszystkiego po kolei. To mały nawyk, który oszczędza czas przy każdej zmianie sezonu.
Dlaczego porządek ma tak duże znaczenie?
W małym mieszkaniu kilka rzeczy zostawionych „na chwilę” bardzo szybko zamienia się w stertę ubrań na krześle. Regularne odkładanie odzieży na miejsce i szybkie reagowanie na pierwsze oznaki chaosu ma podwójne znaczenie. Zyskujesz czyste wnętrze i widzisz, ile faktycznie masz rzeczy, zamiast ciągle mieć wrażenie, że „nie masz się w co ubrać”.
Dobrą metodą jest rotacja garderoby dwa razy w roku. Gdy zmienia się pora roku, spokojnie zdejmujesz pojemniki z górnych półek, wyjmujesz ubrania, które będą teraz w użyciu, a od razu pakujesz rzeczy z poprzedniego sezonu. Część osób robi przy tej okazji mały przegląd i odkłada na bok to, co już nie pasuje lub przestało się podobać. Dzięki temu system przechowywania nie pęka w szwach, tylko pracuje razem z Tobą.
Porządek to także mniejsze sprzątanie. Pojemniki pod łóżkiem ograniczają ilość kurzu, a zamknięte pudełka chronią odzież przed zapachami z kuchni czy korytarza. Dobrze zaplanowane miejsce na ubrania sezonowe sprawia, że małe mieszkanie staje się lżejsze, a Ty masz głowę wolną od myśli o ciągłym braku przestrzeni.
Artykuł powstał przy współpracy z archip.pl.
Artykuł sponsorowany